Cały dzień czymś zajęta. Nie wykonywałam prac ciężkich, ale zdecydowanie jestem zmęczona. Najpierw byłam z wizytą u kogoś, potem przyjechała do mnie moja pięcioletnia kuzynka. I prawie cały czas, gdy u mnie była, robiłam dla niej prezent. Efekt jest niezły, według mnie, zwłaszcza, że pierwszy raz robiłam coś takiego.. Zobaczcie zresztą sami:
W każdym razie, mojej kuzynce miś się spodobał :) Zabrała go ze sobą do domu, twierdząc, że zawsze z nim będzie. Oczywiście musiałam uszyć mu też ubranko- ale mniejsza o to. A Wy jak ocenianie to coś, co widoczne jest na zdjęciu? Teraz znalazłam chwilę na napisanie posta, zaraz biorę się za naukę, bo to przecież ważne.
A Wy, jak spędziliście dzisiejszy dzień? Chcecie, żebym pokazała DIY, jak robię takiego misia? (Wiem, teoretycznie jest to banalne..)
Już zaplanowałam, o czym będzie jutrzejszy post, ciekawi?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze motywują do dalszego działania! :)