Zaczynamy kolejną serię (trochę późno), która tym razem dotyczy Wielkanocy. Oczywiście, chwilowo to okres Wielkiego Postu, ale celem jest właśnie ta Wielka Noc. Pierwszego posta tej serii mam zamiar zacząć od postanowień wielkopostnych, czyli wyrzeczenia się czegoś na dany czas. Jeśli nie do końca wiecie, o co chodzi, ale na 100% wiecie, podam kilka przykładów
- nie jedzenie słodyczy cały Wielki Post, bądź tydzień, dwa, kilka dni (czas dowolny)
- uczestniczenie we wszystkich Drogach Krzyżowych
- ograniczenie czasu oglądania telewizji/używania komputera, laptopa, telefonu
- może bycie życzliwszym?
- częstsza pomoc rodzicom
- pomoc innym ludziom
i wiele, wiele innych.
Dlatego też, warto jest coś wybrać, przestrzegać przez dany czas, a gdy się uda próbować czego innego. Możecie też zrobić listę, co, kiedy, jak.. I powiesić ją w widocznym miejscu, żebyście się pilnowali ☺
Zrobiliście już swoje listy postanowień? Co na nich zamieściliście?
piątek, 6 marca 2015
czwartek, 5 marca 2015
Po co istnieje szkoła?!
Wy pewnie też często zastanawiacie się, po co istnieje coś takiego jak szkoła, po co ludzie muszą uczyć się, dostawać za to oceny.. Dlaczego to jest takie ważne?
A co by było gdyby... Nagle zamknęli wszystkie szkoły? Może nie wiecie jeszcze, że na świecie są dzieci, które oddałyby wszystko, żeby móc rozpocząć naukę w szkole. Zanim przejdę do moich wyjaśnień, zapoznajcie się z tymi przysłowiami:
"Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy."
"Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia."
"Jaki uczeń, taki obywatel."
"Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał."
Nauka jest potrzebna. A dlaczego w szkole? Przecież w tym budynku poznajemy wiele osób, czasem przyjaciół, miłość.. Gdyby każdy uczył się w domu, wątpię, że każdy by wszystko umiał. Nie ma ludzi idealnych, ale szkoła nas kształci. Im więcej będziemy się uczyć, tym więcej będziemy umieć, tym lepszą pracę zdobędziemy. Człowiek uczy się przez całe życie, ale wiedza ze szkoły, czasem uważana za nieprzydatną, w przyszłych zawodach jest przydatna. Nie wiem, jak można wytłumaczyć lepiej znaczenie tej szkoły, ale ona jest potrzebna.
Istnieje po to, żeby ludzie byli wykształceni, żeby byli przykładnymi obywatelami. Nie pytajcie mnie o oceny.. One podobno mają być motywacją, ale w XXI wieku uczniowie zwykłych szkół nie zwracają (w większości) na nie uwagi.
A co by było gdyby... Nagle zamknęli wszystkie szkoły? Może nie wiecie jeszcze, że na świecie są dzieci, które oddałyby wszystko, żeby móc rozpocząć naukę w szkole. Zanim przejdę do moich wyjaśnień, zapoznajcie się z tymi przysłowiami:
"Bieda temu dokuczy, kto się za młodu nie uczy."
"Uczymy się nie dla szkoły, lecz dla życia."
"Jaki uczeń, taki obywatel."
"Czego Jaś się nie nauczy, tego Jan nie będzie umiał."
Nauka jest potrzebna. A dlaczego w szkole? Przecież w tym budynku poznajemy wiele osób, czasem przyjaciół, miłość.. Gdyby każdy uczył się w domu, wątpię, że każdy by wszystko umiał. Nie ma ludzi idealnych, ale szkoła nas kształci. Im więcej będziemy się uczyć, tym więcej będziemy umieć, tym lepszą pracę zdobędziemy. Człowiek uczy się przez całe życie, ale wiedza ze szkoły, czasem uważana za nieprzydatną, w przyszłych zawodach jest przydatna. Nie wiem, jak można wytłumaczyć lepiej znaczenie tej szkoły, ale ona jest potrzebna.
Istnieje po to, żeby ludzie byli wykształceni, żeby byli przykładnymi obywatelami. Nie pytajcie mnie o oceny.. One podobno mają być motywacją, ale w XXI wieku uczniowie zwykłych szkół nie zwracają (w większości) na nie uwagi.
wtorek, 3 marca 2015
Telefony...
Zapewne czytając tytuł myślisz, że będę wypisywała teraz najlepsze firmy produkujące telefony, polecała, wystawiała opinie na temat różnych modeli urządzeń mobilnych. Ale chyba się zdziwisz! Nie o to mi chodzi dzisiaj!
Może Ty jesteś nastolatkiem, który chodzi do szkoły. Może w Twojej szkole jest coś takiego w regulaminie, jak "zakaz noszenia telefonów". A może to właśnie Ty jesteś jedną z tych osób, które nie przestrzegają tego punktu w regulaminie?
Długo zastanawiałam się, dlaczego nie wolno nosić telefonów do niektórych szkół, bo w większości chyba jest to dozwolone. Jakie obawy mają nauczyciele? A jakie są plusy posiadania telefonu przy sobie zawsze?
Zacznę od minusów noszenia telefonów do szkoły. Czy jest ich dużo? Zależy z jakiego punktu widzenia. A więc:
1. Głupie zdjęcia/ filmy
2. Używanie telefonów podczas lekcji
3. Kradzieże
4. Zazdrość, bo "on ma telefon warty 2000zł, a ja jedynie 200"
I czy coś jeszcze? Może tak, ale to są najważniejsze punkty.
Moment, w którym podam Wam plusy właśnie nastąpił. Są to:
1. Ciągły kontakt z rodzicami
2. Zapomnisz czegoś wziąć, o coś spytać, a potrzebne jest koniecznie na teraz- piszesz/dzwonisz
3. Może podam też brak pewnej cechy u uczniów..? Tzw. "kablowanie" bo "on ma telefon!"
4. Brak pokusy łamania regulaminu
Nauczyciele jednak w niektórych szkołach wciąż nie pozwalają nosić telefonów. Tyle samo minusów, co plusów.. Co robić? A może by tak iść na....
Kompromis. Gdyby uczniowie obiecali, że nosząc telefony nie korzystaliby z nich na lekcjach, nie robili głupich zdjęć, nie nagrywali głupich filmów, a używali ich roztropnie, z rozumem, umiarem, przestrzegając tych kilku drobnych zasad, dorośli zgodziliby się. Ale problemem jest młodzież XXI wieku, która zazwyczaj nie chce dogadać się z dorosłymi, robi im 'na złość'. Chyba nie dziwię się, że w niektórych szkołach noszenie telefonów jest zabronione, dobrze chociaż, że uwzględniane są pozwolenia od rodziców. Szkoła nie chce ponosić odpowiedzialności za te minusy, niedopilnowanie.
Odpowiedzialność uczniów chyba wystarczy.. Ale zawsze znajdzie się KTOŚ TAKI, komu nie da się zaufać i pozwolić na coś takiego. Jak więc rozwiązać ten problem? Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie szukają rozwiązania, bo uwierzcie mi: Niektórzy nauczyciele nie mieliby nic przeciwko, gdyby nie te minusy.
Może Ty jesteś nastolatkiem, który chodzi do szkoły. Może w Twojej szkole jest coś takiego w regulaminie, jak "zakaz noszenia telefonów". A może to właśnie Ty jesteś jedną z tych osób, które nie przestrzegają tego punktu w regulaminie?
Długo zastanawiałam się, dlaczego nie wolno nosić telefonów do niektórych szkół, bo w większości chyba jest to dozwolone. Jakie obawy mają nauczyciele? A jakie są plusy posiadania telefonu przy sobie zawsze?
Zacznę od minusów noszenia telefonów do szkoły. Czy jest ich dużo? Zależy z jakiego punktu widzenia. A więc:
1. Głupie zdjęcia/ filmy
2. Używanie telefonów podczas lekcji
3. Kradzieże
4. Zazdrość, bo "on ma telefon warty 2000zł, a ja jedynie 200"
I czy coś jeszcze? Może tak, ale to są najważniejsze punkty.
Moment, w którym podam Wam plusy właśnie nastąpił. Są to:
1. Ciągły kontakt z rodzicami
2. Zapomnisz czegoś wziąć, o coś spytać, a potrzebne jest koniecznie na teraz- piszesz/dzwonisz
3. Może podam też brak pewnej cechy u uczniów..? Tzw. "kablowanie" bo "on ma telefon!"
4. Brak pokusy łamania regulaminu
Nauczyciele jednak w niektórych szkołach wciąż nie pozwalają nosić telefonów. Tyle samo minusów, co plusów.. Co robić? A może by tak iść na....
Kompromis. Gdyby uczniowie obiecali, że nosząc telefony nie korzystaliby z nich na lekcjach, nie robili głupich zdjęć, nie nagrywali głupich filmów, a używali ich roztropnie, z rozumem, umiarem, przestrzegając tych kilku drobnych zasad, dorośli zgodziliby się. Ale problemem jest młodzież XXI wieku, która zazwyczaj nie chce dogadać się z dorosłymi, robi im 'na złość'. Chyba nie dziwię się, że w niektórych szkołach noszenie telefonów jest zabronione, dobrze chociaż, że uwzględniane są pozwolenia od rodziców. Szkoła nie chce ponosić odpowiedzialności za te minusy, niedopilnowanie.
Odpowiedzialność uczniów chyba wystarczy.. Ale zawsze znajdzie się KTOŚ TAKI, komu nie da się zaufać i pozwolić na coś takiego. Jak więc rozwiązać ten problem? Zarówno nauczyciele, jak i uczniowie szukają rozwiązania, bo uwierzcie mi: Niektórzy nauczyciele nie mieliby nic przeciwko, gdyby nie te minusy.
| Zdjęcie wzięte ze strony: 3obieg.pl |
Subskrybuj:
Posty (Atom)

