czwartek, 30 lipca 2015

Magiczny Kącik #2

Witam Was bardzo serdecznie w moim Magicznym Kąciku, dzisiaj będzie trochę krócej, przedstawię Wam kolejny produkt od Lovely, także lakier, ale ten jest dość nietypowy i inny od reszty lakierów do paznokci. Ale chwila, chwila! Zacznę od początku ^_^



Przedstawiam Wam lakier do paznokci Lovely DARK SHINE, czyli bezbarwny, fosforyzujący lakier do paznokci, który zapowiadał się rewelacyjnie...

Moje paznokcie nadal są fioletowe, więc nałożyłam warstwę tego lakieru... W świetle widzę tylko malutkie, błyszczące drobinki...
Zdjęcia paznokci nie udało mi się zrobić, ale czytaj dalej...


Nie wiem, czy nałożyłam zbyt cienką warstwę, (bo na pewno nie za grubą), ale moje paznokcie nie świeciły długo... Tak więc lakier działa jak najbardziej, ale ma krótkotrwały efekt, chyba, że będziemy dość długo naświetlać paznokcie... Im dłuższe naświetlanie, tym dłuższy efekt... Ale sam lakier, jeszcze w buteleczce po bardzo krótkim naświetleniu świeci naprawdę długo. Wyobrażałam sobie coś innego, co będzie miało długotrwały efekt, ale to byłoby chyba zbyt skomplikowane, także jest OK ☺
I taka jeszcze jedna rada... Lakier "lepiej świeci", gdy Wasze paznokcie są pomalowane wcześniej jasnym lakierem (biały, żółty, błękitny, jasny róż itp)



środa, 29 lipca 2015

ℓιѕισωу ρσяα∂иιк #1 Zapobiegamy eksplozji

Hej, witam Was w pierwszym poście z serii ℓιѕισωєgσ ρσяα∂иιкα, na początek zdecydowałam, że pokażę Wam prosty sposób na to, żeby bezproblemowo otworzyć puszkę, która wcześniej mogła "przeżyć" kilka wstrząsów...

Więc co trzeba zrobić? Najlepiej jednak ubezpieczyć się na możliwy wybuch, chociaż patent zazwyczaj działa... Dlatego nie róbcie tego nad rzeczami, które mogą stać się nieodwracalnie zniszczone.
Pierwszy krok (i najważniejszy) to dokładne ostukanie puszki.. Jak już to zrobimy, wystarczy najzwyczajniej w świecie otworzyć nasz napój- i gotowe! ☺



poniedziałek, 27 lipca 2015

Magiczny kącik #1

Witam Was w pierwszym poście kolejnej serii na moim blogu.. Tym razem coś troszkę innego, odbiegającego od całej reszty, o tematyce wcale nie magicznej, ale taka nazwa mi wpadła na myśl..



 Magiczny Kącik to seria, w której będę wypróbowywała i oceniała różne kosmetyki, typu lakierów do paznokci, różnych kremów, błyszczyków, pomadek itp itd ☺
Dzisiaj pod lupę wezmę lakier Lovely Classic Nail Polish nr 6



Kolor, jak dla mnie jest ładny. Delikatny fiolet, który na moich paznokciach wygląda dość dobrze.  Jakiś czas temu w Rossmanie szukałam lakieru dla siebie. Wcześniej kupowałam lakiery innej firmy, ale z nich zrezygnowałam i postanowiłam wypróbować Lovely. Lakier, o którym dzisiaj mowa mnie urzekł, chociaż widząc wszystkie lakiery stojące na półce, trudno było się zdecydować. Ale z wyboru jestem zadowolona. Butelka wygodna do trzymania, tak, jakby była dostosowana do ręki. Spodobał mi się też pędzelek. Łatwo jest pokryć powierzchnię paznokcia, dobrze się rozprowadza. Zasycha dość szybko, chociaż jakiś czas po zastygnięciu nadal jest trochę żelowy, dlatego trzeba uważać. Na moich paznokciach lakier trzyma się już prawie tydzień, ale nie odpada, nie tworzą się odpryski, tylko lekko wytarły się krańce, ale przez ten czas paznokci nie oszczędzałam ☺ Także lakier jest naprawdę godny polecenia, więc jeszcze wrócę do mojego kącika z innymi produktami z Lovely.



wtorek, 21 lipca 2015

Mam 14 lat i... ℓιѕισωє ρяzємуśℓєиια

Wpisałam w Google trzy proste wyrażenia... Jak zobaczyłam te dokończenia, moja reakcja była taka:


Niebywałe. A ja mam 14 lat i tracę wiarę w ludzkość. Jak przeczytałam to, co wy widzicie wyżej, uczciłam to piętnastoma minutami ciszy, bo aż tyle czasu nie wiedziałam, co powiedzieć, napisać.. Nie wiedziałam, jak to skomentować. Prawdę mówiąc, nadal nie wiem! Najchętniej zostawiłabym to bez komentarza, ale skoro zaczęłam, nie usunę tego posta. Wręcz przeciwnie! Mam zamiar go dokończyć.
Chociaż nie wiem, w jaki sposób. Mam omówić każde z tych zdań? A może lepiej, jeśli od razu podsumuję to wszystko? Pierwszy raz tak długo nie wiem, co powiedzieć. Gdybym w szkole tyle milczała dostałabym dużo negatywnych ocen. Więc może przejdę do sedna...
Masz 12 lat i chcesz schudnąć? No to chyba będzie z tym problem. Jak dwunastoletnia osoba może chcieć schudnąć, skoro rośnie, dojrzewa i to jest niemożliwe?! No sorry, ale na chudnięcie przyjdzie jeszcze czas.. Teraz Twój organizm nie potrzebuje odchudzania. No chyba, że chcesz potem chorować, ale efekt i tak będzie Ci ciężko zauważyć, zwłaszcza, jeśli masz jakieś kompleksy (jak dużo osób w XXI wieku). Masz 12 lat i ważysz pewnie 35-40kg... Tak, musisz schudnąć jak najszybciej... Nie no ludzie, trzymajcie mnie bo zaraz wyjdę z siebie i stanę obok..
Masz 12 lat i jesteś w ciąży? A przepraszam, czy aby na pewno wiesz, co to jest ciąża? A może to tylko zabawa, bo Twoja lalka "jest w ciąży"? Rozumiem, że zdarzają się przypadki, ofiary gwałtu, ale czy aby na pewno pierwsze, co robi taka dziewczynka to zasięgnięcie porady w internecie? Może i tak, nie wiem... Dlatego na temat ten wypowiedzieć się nie mogę...
Więc idziemy dalej.. Masz 14 lat i palisz.. Możliwe, że się uzależniłeś/aś.. Taka rada.. Poczytaj trochę w internecie o tym i znajdź zdjęcie płuc osoby palącej..
Masz 16 lat i nie masz dziewczyny/chłopaka. Spokojnie, będziecie mieli na to jeszcze czas.. Nie każdy musi poznać swoją miłość w wieku 16 lat.. Rozejrzyj się. Może jednak jest osoba, do której coś czujesz? Próbuj! Kolejnych nie będę omawiać, zostawiam to Wam ☺

sobota, 18 lipca 2015

Zniszcz ten dziennik #2 Naklejki i lakier

 Witam Was w kolejnym poście z serii ZTD, tym razem zrobiłam dwa zadania, w zasadzie to jestem w trakcie ich robienia, więc.. Zaczynajmy! :D
Ok! U siebie w pokoju niestety nie znalazłam prawie nic białego, oprócz mebli, ale ich przecież nie przykleję, także wklejam płatek kosmetyczny, papierowe serduszko, namalowałam buźkę lakierem do paznokci, która jednak szybko się zmyła, więc wzięłam do ręki flamaster i namalowałam jeszcze kilka białych rzeczy, takich jak Biały Dom ☺☺☺

 Następne zadanie to coś, co zaczęłam trochę dawniej, czyli zbieranie naklejek.. Mój zbiór przedstawia się tak:
W następnym poście pokażę Wam to lepsze zastosowanie mojego dziennika, bo ja nie potrafię niszczyć książek...

poniedziałek, 13 lipca 2015

Sprzedała się?

Cześć, dzisiaj chciałabym poruszyć temat tego, że większość osób, których filmy oglądam na YouTube sprzedało się. A w zasadzie...



To nie jest moja opinia. Tak mówi bardzo dużo ludzi, bo gdy lepiej "poznają" daną osobę, to odnoszą wrażenie, że ten ktoś kiedyś był fajniejszy, a teraz robi wszystko tylko dla kasy. Przykładów jest mnóstwo, ale ja podawać ich nie będę, bo zapewne sami znajdziecie taki przykład. Komentarze, gdy ktoś pisze "Kiedyś byłaś/eś inna/y" są żenujące i śmieszne. Jak możemy oceniać ludzi, których nie znamy w rzeczywistości? A może jednak lepiej by było spojrzeć na to z innej strony? Nagrywają dla siebie i dla swoich widzów, nagrywają bo kochają to robić.. A nie dlatego, że liczą się tylko pieniądze. I myślicie, że miło im jest czytać te komentarze, skoro Wy ich nie znacie, a piszecie, że zmieniają się na gorsze? Taaak, na filmach są naturalni, nie wymyślają scenariusza całego filmiku, ale to nie znaczy, że ich poznajecie. Z upływem czasu, coraz bardziej poznajemy tą naturę, i większość osób to cieszy, chcą poznawać "naturę" swoich ulubionych YouTuberów i nie tylko.. Im bardziej poznają osobę, tym częściej chciałyby ją oglądać, spotkać się z nią... Ale zawsze znajdzie się ktoś złośliwy, kto napisze "Kiedyś byłeś inny, teraz się sprzedałeś i robisz wszystko dla kasy", a od tej jednej osoby podłapują inne... Może jednak wsłuchiwać się w to, co mówią Wasi ulubieńcy i nie osądzać ich od razu, bezpodstawnie? Rozumiem, że może w wielkim świecie internetu jest ktoś, kto naprawdę robi coś dla pieniędzy, ale uwierzcie mi, że większość robi to z pasją, dla siebie i... dla NAS.

sobota, 11 lipca 2015

Zmiany...

Hej, dzisiejszy post nie będzie tematyczny.. Nie jest to żadna nowa seria, recenzja itp. Nic w tym stylu. Chciałabym przedstawić Wam pewne zmiany, które może ktoś z Was już zauważył.
Wszystko zaczęłam od nowej, aczkolwiek podobnej nazwy. Zamiast:
Od dziś mamy nazwę:


Wiąże się to z tym, że bloga miałam prowadzić z kimś, ale z tego zrezygnowałam.. Wiem, że to także Wy jesteście  "autorami", ale zmiana spowodowana była czymś innym. Mniejszym powodem jest też to, że w adresie bloga był dziwny początek.. Pamiętacie adres? l-wecanfly.blogspot.com
Litera l, którą ciężko było zapamiętać nawet mi. Teraz adres to ja-latam.blogspot.com i według mnie jest łatwiejszy. Głównym powodem jest jednak fakt, że ostatnim czasem naprawdę zaniedbywałam bloga i zmiana wiąże się z tym, że chcę to naprawić, zacząć jeszcze raz. Nie będę usuwała wszystkich postów, możecie nadal je czytać, ale teraz przyłożę się bardziej.

wtorek, 7 lipca 2015

Zniszcz ten dziennik #1 Pijemy wodę

Dzisiaj postanowiłam wstać wcześniej i specjalnie dla Was zrobić jedno z zadań z ZTD :D A mianowicie...

A więc bierzemy się do roboty!





Woda, którą piłam była dziwna w smaku, bo była przesiąknięta kartką, także nie polecam tego pić zbytnio... :P

poniedziałek, 6 lipca 2015

Obozowo

Hejooo ja dokładnie wczoraj o 22 wróciłam do domu z obozu sportowego- było super! Wyjechaliśmy 29 czerwca o 04:30 i mieliśmy przed sobą aż 12 godzin jazdy autobusem (razem z przerwami). Tydzień odpoczynku, grania w piłkę, opalania się itp itd
Ogółem mówiąc leżing, plażing, smażing ☺☺☺
Dzisiaj trochę na marne pojechałam do miasta, bo musiałam zrobić zdjęcie do wizy, a okazało się, że to zdjęcie jest takie samo jak to do paszportu, ale mimo wszystko wyjazd uważam za udany, chociaż trochę popadał deszcz.

Zastanawiam się, czy nie wrócić do nagłówka takiego, jak widzicie wyżej, ale.. Jeśli chcecie możecie mi pomóc :D Który nagłówek lepszy? Ten obecny?
Byłam też w księgarni, i kupiłam siostrze na urodziny 22 lipca książkę "Nie jedz tej książki" i mam zamiar zacząć przykładać się do mojego "Zniszcz ten dziennik" i chyba jednak pozwolę sobie go zniszczyć ☺