Znowu muszę zanudzić Was postem z Magicznego Kącika, ale tydzień, który właśnie minął, był dla mnie naprawdę ciężki, i dopiero w nadchodzącym tygodniu (czyli jutro zaczynamy) napiszę coś innego. Naprawdę Was przepraszam i zachęcam do czytania...
Dzisiaj kolejny lakier do paznokci (cud, że udało mi się je pomalować), ale tym razem nie Lovely.
Przedstawiam Wam Eveline miniMAX 932
Lakier zasycha dość szybko, nie wiem co prawda jak długo utrzyma się u mnie, ale u pewnej bardzo dobrze znanej mi osoby lakier trzymał się (z lekko startymi końcówkami, które raz były poprawiane) aż trzy tygodnie, a mimo to tej osobie trudno było go zmyć. Chciałabym, żebyście mogli zobaczyć prawdziwy kolor lakieru, bo na zdjęciach wygląda różnie (zależnie od światła). Także łapcie zdjęcia, jak wygląda na moich paznokciach:
Prawdziwy kolor jest intensywniejszy niż ten, który widzieliście wyżej. Ale, wracając do malowania... Na początku, bezpośrednio na płytkę paznokcia nałożyłam tylko jedną warstwę. Prezentowała się dobrze, może gdzieniegdzie widoczne były lekkie prześwity, więc zdecydowałam się na drugą warstwę, żeby kolor był bardziej intensywny. I z efektu jestem zadowolona, mimo tego, że po kilku dniach, odkąd go nałożyłam troszkę mi się starł, ale tylko dlatego, że moje paznokcie miały kontakt z papierem ściernym, który trochę pogorszył ich stan.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarze motywują do dalszego działania! :)